|
Nadzwyczajny Synod PNKK
w Scranton
15, 16 - VII - 1924 r.
Udział w Synodzie wzięło ogółem
119 członków,
w tym jeden delegat z Polski ( Jan Stapiński) i jeden z Kanady (
K. Konarski). Na synodzie było reprezentowanych 50 parafii.
Głównym przedmiotem obrad
było:
- Podział terytorium PNKK na trzy diecezje w Ameryce (tj. centralną,
wschodnią i zachodnią) i jedną w Polsce, na czele których stanęli
by samodzielni biskupi, wybrani przez Synod;
- Utworzenie diecezji litewskiej, " gdyż tym sposobem idea
Narodowego Kościoła łatwiej się przyjmie u Litwinów, a nadto może
będzie tym cudownym środkiem, który złagodzi antagonizmy
narodowościowe i będzie tą błogosławioną drogą na której
oba narody podadzą sobie dłonie do zgody w imię Chrystusa, jako
bracia wolni i równi." ( Straż, Rok
XXVIII (1924 ) 29, 30, 31 );
- Misja PNKK w Polsce;
- Seminarium Duchowne w Scranton i Krakowie.
Ks. Franciszek Bończak
przedstawił Synodowi "stan rzeczy w Polsce i złożył
sprawozdanie finansowe tak z grosza, który mu wysłano do Polski, jak i
też i z tych pieniędzy, które w czasie swego objazdu po parafiach
Narodowych zdołał uzyskać". ( Straż, Rok
XXVIII (1924 ) 29, 30, 31 )
więcej
...
Synod wybrał na urząd
biskupów do Polski - ks. bp el. Franciszka Bończaka, w Ameryce - ks.
bp el. Walentego Gawrychowskiego i ks. Leona Grochowskiego; biskupem zaś
litewskim obrał przez aklamację ks. Jana Gritenasa, proboszcza ze
Scranton (Providence), Pa.. Konsekracja czterech Elektów na
biskupów odbyła się 17 sierpnia 1924 roku w Katedrze PNKK w Scranton.
zobacz
...
|

bp
Franciszek Hodur
z tyłu stoją od prawej
bp Franciszek Bończak
bp Jan Gritenas
bp Leon Grochowski |
" Po dokonaniu wyboru biskupów,
podniósł się poważny i zamyślony dotąd biskup Naczelny z
krzesła i kazał uderzyć w dzwony na znak radości, a następnie
poprowadził delegatki i delegatów do katedry na dziękczynne
- Ciebie Boże chwalimy
- . Po nabożeństwie odbyła się rzewna ceremonia,
mianowicie Ks. Biskup Naczelny uściskał każdego z delegatów ze
serca - a potem życzył im sił do wiernego wytrwania aż do końca."
( Straż, Rok
XXVIII (1924) 29, 30, 31 )
|
|