Sprawozdanie  z  Synodu  Nadzwyczajnego  PNKK

 

Odbytego  w  dniach  15-go  i  16-go  lipca  1924  

w  Scranton, Pa.

 

Drugi  dzień  obrad  Synodu

 

   ( ...)   Ks. bp el. F. Bończak oświadczył też, że w Polsce rola pod żniwo Pańskie gotowa - lecz brak robotników odpowiednich, oraz grosza na budowę kościołów. Rzeczą dziś może jedną z najważniejszych, to zorganizowanie rozumnego kredytu dla Narodowców w Polsce, gdzie stosunki finansowe, przy sanacji i wprowadzeniu pełnowartościowej waluty złotej są nader ciężkie. Misja posiada w Krakowie na Dębnikach, 3 piętrowy dom, w którym umieścić można do 20-tu kleryków; kandydatów dość, lecz trudny między nimi wybór. Ludzi wychowanych w duchu Kościoła Narodowego brak - rzymscy prozelici duchowo są nam obcy, - otwarcie Seminarium Duchownego w Polsce jest nakazem chwili - bez tego nie ruszy sprawa naprzód. Mimo trudnych warunków życia, współwyznawcy w Polsce są ofiarni do bohaterstwa - można brać sobie z nich wzór; wyraża wiarę i głębokie przeświadczenie, że idea Kościoła Narodowego zdobędzie w niedalekiej przyszłości umysły i serca rodaków naszych w Polsce.
   Po skończeniu przewodniczący poddaje sprawozdanie pod dyskusję. Ob. Kinowska proponuje, by je przyjąć bez zastrzeżeń i wyrazić ks. biskupowi elektowi wdzięczność za pracę, co też zgromadzeni uczynili z aplauzem.

 

Jan  Stapiński
( 1867-1946 )

 

   Z kolei zabrał głos delegat z Polski, ob. Jan Stapiński, który życie strawił na pracy w obronie praw ludu polskiego.  W przemówieniu wykazuje na faktach, jak lud polski jest przywiązany do Kościoła Narodowego. Podaje wypadki w Jaćmierzu i Wiśniczu, gdzie księża się zawahali i wrócili do Rzymu, a chłop mimo prześladowań został wiernym idei Kościoła Narodowego.

 

 

   Księża rzymscy w Polsce to siła tym straszniejsza, że karna i zorganizowana i posiadająca środki materialne. Organizowanie zaś parafii Narodowych połączone jest z wielkimi kosztami, ponieważ wierni muszą i kościół pobudować i plebanię, opłacić księdza i służbę kościelną, podczas gdy rzymscy wierni tych wydatków nie mają; płacą jedynie  "jura stolae", tj. opłaty za śluby, pogrzeby itp. - dlatego pomoc materialna z zewnątrz koniecznie potrzebna, gdyż radzić sobie w inny sposób nie podobna. Składek publicznych zbierać nie wolno, głośno agitować niebezpiecznie, słowem ręce związane, usta paragrafem zamknięte. Emigracja ma obowiązek moralny pomóc rodakom w Ojczyźnie. Nie jest to znowu tak trudnem, jeśli zważymy, że rusini amerykańscy potrafią tyle złożyć, iż utrzymują swój nieoficjalny rząd i prowadzą agitację z zagranicy. Byłoby wskazanym, celem umożliwienia biskupowi Narodowemu w Polsce intensywnej pracy, by mu zapewniono miesięczny dopływ bodaj $500 miesięcznie, przynajmniej na początku pracy. Z czasem rodacy w Polsce dadzą sobie sami radę, lecz na razie bez pomocy nie ruszą z miejsca. Do tego byłoby najodpowiedniej zorganizować przy każdej parafii specjalny komitet, któryby zbierał podatki na cele misji w Polsce. Warunki pracy w Polsce są o tyle cięższe, że tam kler wykształcony, więc ksiądz Narodowy, jeżeli go nie przewyższyć, to bodaj dorównać powinien, by walce sprostać. Wychowanie kleru rzecz kosztowana i długa. Lecz też i owoce wyda pewne, gdyż ludzi chętnych do pracy sporo. Ułatwi zaś przypływ wiernych fakt, że jeżeli ktoś z Kościoła rzymskiego wyjdzie, to nie ma gdzie pójść - chyba tylko do Narodowego; tu w Ameryce każdy ma wielki wybór wyznań - w Polsce albo albo; - kościoły protestanckie nie mają siły atrakcyjnej, która by mogła pracę Kościoła Narodowego utrudnić. Na zakończenie postawił mówca wniosek tej treści: Nadzwyczajny Synod Polskiego Narodowego Katolickiego Kościoła postanawia zwrócić się do wszystkich parafii i wszystkich członków Kościoła z serdeczną usilną odezwą o szczodre ofiary na potrzeby Polskiego Narodowego Katolickiego Kościoła w Polsce. Synod poleca zarządom parafii, aby dla wypełnienia tego zadania powołały do życia i działania specjalne towarzystwa albo komitety.
   Świetne przemówienie, które trafiło zgromadzonym do serca nagrodzono hucznymi oklaskami. Poczem przewodniczący ob. Wysocki otworzył nad nim dyskusję. Głos zabrał ks. Padewski, oświadczając się za wnioskiem ob. Jana Stapińskiego, a Synod jednomyślnie go uchwalił z tym że - wedle wniosku ob. Czecha, popartego przez ob. Jawora - pieniądze mają być składane do rąk Biskupa Naczelnego i Rady jego i przezeń wysyłane.  ( ...)

 

 

Ks. Antoni M. Turkiewicz
Wice-sekretarz Nadzwyczajnego Synodu

( Straż, Rok XXVIII (1924 ) 29, 30, 31 )