|
Odbytego w dniach 15-go i 16-go lipca 1924 w Scranton, Pa.
Drugi dzień obrad Synodu
( ...) Ks.
bp el. F. Bończak oświadczył też, że w Polsce rola pod żniwo
Pańskie gotowa - lecz brak robotników odpowiednich, oraz grosza na budowę
kościołów. Rzeczą dziś może jedną z najważniejszych, to
zorganizowanie rozumnego kredytu dla Narodowców w Polsce, gdzie stosunki finansowe, przy sanacji i wprowadzeniu pełnowartościowej waluty złotej są nader ciężkie. Misja posiada w Krakowie na Dębnikach, 3 piętrowy dom, w którym umieścić można do 20-tu kleryków; kandydatów dość, lecz trudny między nimi wybór. Ludzi wychowanych w duchu Kościoła Narodowego brak - rzymscy prozelici duchowo są nam obcy, - otwarcie Seminarium Duchownego w Polsce jest nakazem chwili - bez tego nie ruszy sprawa naprzód. Mimo trudnych warunków życia, współwyznawcy w Polsce są ofiarni do bohaterstwa - można brać sobie z nich wzór; wyraża wiarę i głębokie przeświadczenie, że idea Kościoła Narodowego zdobędzie w niedalekiej przyszłości umysły i serca rodaków naszych w Polsce.
Księża rzymscy w Polsce to siła tym straszniejsza, że karna i zorganizowana i posiadająca środki materialne. Organizowanie zaś parafii Narodowych połączone jest z wielkimi kosztami, ponieważ wierni muszą i kościół pobudować i plebanię, opłacić księdza i służbę kościelną, podczas gdy rzymscy wierni tych wydatków nie mają; płacą jedynie
"jura stolae", tj. opłaty za śluby, pogrzeby itp. - dlatego pomoc materialna z zewnątrz koniecznie potrzebna, gdyż radzić sobie w inny sposób nie podobna. Składek publicznych zbierać nie wolno, głośno agitować niebezpiecznie, słowem ręce związane, usta paragrafem zamknięte. Emigracja ma obowiązek moralny pomóc rodakom w Ojczyźnie. Nie jest to znowu tak
trudnem, jeśli zważymy, że rusini amerykańscy potrafią tyle złożyć, iż utrzymują swój nieoficjalny rząd i prowadzą agitację z zagranicy. Byłoby wskazanym, celem umożliwienia biskupowi Narodowemu w Polsce intensywnej pracy, by mu zapewniono miesięczny dopływ bodaj $500 miesięcznie, przynajmniej na początku pracy. Z czasem rodacy w Polsce dadzą sobie sami radę, lecz na razie bez pomocy nie ruszą z miejsca. Do tego byłoby najodpowiedniej zorganizować przy każdej parafii specjalny komitet, któryby zbierał podatki na cele misji w Polsce. Warunki pracy w Polsce są o tyle cięższe, że tam kler wykształcony, więc ksiądz Narodowy, jeżeli go nie przewyższyć, to bodaj dorównać powinien, by walce sprostać. Wychowanie kleru rzecz kosztowana i długa. Lecz też i owoce wyda pewne, gdyż ludzi chętnych do pracy sporo. Ułatwi zaś przypływ wiernych fakt, że jeżeli ktoś z Kościoła rzymskiego wyjdzie, to nie ma gdzie pójść - chyba tylko do Narodowego; tu w Ameryce każdy ma wielki wybór wyznań - w Polsce albo albo; - kościoły protestanckie nie mają siły atrakcyjnej, która by mogła pracę Kościoła Narodowego utrudnić. Na zakończenie postawił mówca wniosek tej treści: Nadzwyczajny Synod
Polskiego Narodowego Katolickiego Kościoła postanawia zwrócić się do wszystkich parafii i wszystkich członków Kościoła z serdeczną usilną odezwą o szczodre ofiary na potrzeby
Polskiego Narodowego Katolickiego Kościoła w Polsce. Synod poleca zarządom parafii, aby dla wypełnienia tego zadania powołały do życia i działania specjalne towarzystwa albo komitety.
Ks. Antoni M. Turkiewicz ( Straż, Rok XXVIII (1924 ) 29, 30, 31 )
|