Franciszek  Hodur

 

Polska parafia w Scranton

 


Wielkanoc

( motyw kartki świątecznej
z tamtego okresu
kojarzy najistotniejsze symbole
wielkanocnego święta
mal. E. Iskrzyński)

 

   Polska parafia w Scranton pod kierunkiem ks. F. Hodura dała początek wielkiemu polskiemu ruchowi religijno-społecznemu w Ameryce w postaci Polskiego Narodowego Katolickiego Kościoła, który zdecydował się całkowicie zerwać więzy jurysdykcyjne z Watykanem i jego hierarchią.

zobacz ...

 

Kościół Św. Stanisława
Scranton, Pa (1897r.)

  21 marca 1897 r. ks. F. Hodur przejął oficjalnie kierownictwo nad nowo utworzoną polską parafią w Scranton. W podziemiach budującego się jeszcze kościoła odprawił uroczystą Mszę św. i następnie z ambony odczytał, opracowaną przez siebie "Konstytucję" nowej placówki kościelnej, którą nieco później nazwał "Polskim Kościołem Reformowanym". W tymże dniu postanowiono, że parafia ta będzie pod wezwaniem św. Stanisława, biskupa i męczennika. Z kolei Komitet parafialny nowej placówki, w imieniu wszystkich wiernych zebranych na nabożeństwie, ze swej strony zobowiązał się stać wiernie przy nowej parafii i nie cofać się z raz obranej drogi.
 

  4 lipca 1897 r. ks. F. Hodur poświęcił ukończoną świątynię w obecności ok. 2000 wiernych.

 

zobacz ...


Chór im. Fr. Chopina
w 1897 r. z organistą
T. Bałucińskim na czele,
Scranton, Pa

 

   Na zwalczanie nowego ruchu religijno-narodowego, założyli księża rzymscy diecezji scrantońskiej gazetę "Przegląd", w której bronili zawzięcie irlandzkich biskupów i interesu polskiego kleru. Ks. Hodur zaś zaczął wydawać tygodnik "Straż", w którym szerzył swe poglądy na stosunek polskiego ludu do Rzymu, do biskupów, do księży i do Ojczyzny Polski.

Komitet  parafialny  z 1914r. 
i grupa ludzi wychodzących z kościoła Św. Staniaława B. M. w Scranton, Pa


   W pierwszym okresie działalności parafii Hodur raczej stronił od starokatolicyzmu, wychodząc z założenia, iż chodzi tu wyłącznie o samowolę i nadużycia ze strony amerykańskiego episkopatu. Łudził się jeszcze, że Watykan go poprze. O jakichkolwiek odchyleniach doktrynalnych w stosunku do rzymskiego katolicyzmu absolutnie w tym czasie jeszcze nie myślał. Dopiero bezduszna reakcja Rzymu, odrzucającego postulaty polskich imigrantów w Ameryce, spowodowała istotne przemiany w jego dotychczasowych poglądach, w tym również natury doktrynalnej. Musiał wybrać albo wrócić pod jurysdykcję irlandzkich biskupów i po prostu pogodzić się z krzywdzącym jego rodaków stanem rzeczy, albo konsekwentnie ze wszystkim zerwać.

 

 " Ja do Rzymu nie wrócę ! " - tak odpowiedział ks. F. Hodur na zebraniu parafian 18 września 1898 r. gdy publicznie odczytał odpowiedź Watykanu, konkretnie ks. kard. Ledóchowskiego, dostarczoną mu na piśmie za pośrednictwem papieskiego delegata, ks. Martinelli'ego. 
- " Wobec tego i my nie wrócimy ! ", odrzekli parafianie.


Wnętrze Kościoła 
Św. Stanisława B. M.
w Scranton, Pa

 

 " My Polacy i Polki, członkowie parafii  pw. św. Stanisława, biskupa i męczennika, w Scranton, wysłuchawszy sprawozdania ks. proboszcza Franciszka Hodura, doszliśmy do przekonania, że nie mamy już po co zwracać się do irlandzko-rzymskich biskupów w Ameryce, ani do papieża w Rzymie. Widocznym jest, że nasze słuszne prośby o przysługujące nam prawa - jako ludu polskiego w Ameryce - nie zostaną wysłuchane. Zatem nie pozostaje nam nic innego, jak zdać się na wolę Bożą i pracować z ks. proboszczem Franciszkiem Hodurem, naszym przewodnikiem, dla dobra naszych dusz i dla wolności polskiego ludu w Ameryce." 

 ( "Księga Pamiątkowa 33").


 

   Zerwanie łączności jurysdykcyjnej z obco narodowym episkopatem rzymskokatolickim, z Watykanem włącznie, spowodowało potrzebę sprecyzowania własnej ideologii oraz przeprowadzenia pewnej reformy w organizacji wewnętrznej Kościoła.
   Celem pierwszym, nadrzędnym, ks. Hodura było dążenie do uchronienia polskiej imigracji w Ameryce od zapowiadającego się jej wynarodowienia oraz uratowania dla przyszłej wolnej Polski.
   Celem pośrednim było bronienie interesów ekonomicznych i kulturalnych polskiego wychodźctwa oraz podtrzymywanie jego świadomości narodowej.

 


Kościół Św. Stanisława B. M.
w Scranton, Pa 
(1909r.)

 

   Pierwsza w języku polskim Msza św. - Pasterka w dniu 24 grudnia 1900 r. - stała się niezwykłym przeżyciem dla obecnych w niej Polaków. Za przykładem ks.F. Hodura zaczęto wprowadzać język ojczysty do liturgii niemal we wszystkich innych polskich parafiach "niezależnych", nie związanych jeszcze formalnie z ośrodkiem scrantońskim .

więcej ...

 

bp Franciszek Hodur
zachował dar pięknej mowy
do końca swego życia
(zdjęcie z 1949 r.)


   Hodur uderzył w "nietykalną świętość" - łacinę. Do tego stopnia bowiem kojarzono język łaciński z katolicyzmem, a nawet z "prawdziwą wiarą", że przeciętny wierny w ogóle nie wyobrażał sobie "ważności" świętych obrzędów w innym aniżeli łacińskim języku. Wpłynęła na to m.in. okoliczność, że w warunkach krajowych, zwłaszcza w okresie porozbiorowym, tą drogą usiłowano przeciwstawiać rzymski katolicyzm - luteranizmowi z przewagą języka niemieckiego oraz prawosławiu z jego językiem starocerkiewnym, czy rosyjskim.
   Nie naruszając skarbca wiary chrześcijańskiej, w tym pierwszym etapie rozwoju Kościoła Narodowego, następowała rewizja narzuconych przez Watykan, jak mawiał ks. Hodur, "pseudowierzeń", narodziła się potrzeba nowej teologii w nowym Kościele.