|
Dorobek życia
PNKK w Ameryce i Kościół Polskokatolicki w kraju stanowią trwały pomnik jego zasług religijnych i patriotycznych. Bp Hodur jest najlepszym przykładem, jak należy się wywiązywać z powierzonego urzędu biskupiego i kierownika Kościoła. To on zajął się ustaleniem nazwy Kościoła (od II synodu 1909 r. oficjalna nazwa - Polski Narodowy Kościół Katolicki), podziałem i ustrojem ( V synod 1924 r.), oraz doktryną. To on dążył także do utworzenia struktur PNKK w Polsce, lecz wszelkie próby ( odbył wiele podróży do kraju ) do II winy światowej skończyły się niepowodzeniem.
Biskup Hodur
przemawia do dzieci
1 budynek drukarni Straży Zagadnienia
dogmatyczno-doktrynalne omawiał w wydawanych w Scranton broszurach i
traktatach, z których na uwagę zasługują : "Nasza wiara" (1920
r.), "Chrystus i jego Kościół" (1922 r.), "Jedenaście
wielkich zasad" (1922 r.), "Wstań. Rozważania religijno-społeczne"
(1927 r.), "Apokalipsa XX wieku" (1930 r.) i "Katechizm polskiej
wiary" (1931 r.). Prace bp Hodura zostały wydane zbiorowo -
"Pisma" ( I - II, Warszawa 1967 r.)
Otwarcie
Kafeterii
Bp Hodur był nie tylko wybitnym reformatorem religijnym i bardzo aktywnym działaczem społecznym, lecz również znakomitym pisarzem, a nawet poetą. Jego dorobek piśmienniczy jest ogromny. Prace przy biurku dosłownie wypełniały połowę jego wartościowego życia. Wierzył w potęgę słowa drukowanego. Nigdy nie wychodził na ambonę czy publiczną estradę bez solidnego przygotowania się, zbyt bardzo cenił bowiem swych słuchaczy, by przed nimi tylko improwizować slogany. Silnie i bezkompromisowo uderzał w błędne mniemanie swych adwersarzy, nigdy jednak tą drogą nie poniżał konkretnych ludzi, nie dyskredytował ich z tytułu wyznawania odmiennych przekonań. Zbyt rozumnym był człowiekiem, zbyt szlachetne miał serce , by tą drogą zjednywać sobie słuchaczy lub czytelników.
Po przeżyciu 86 lat i w 60-tym roku kapłaństwa, po 56 latach kierowania - zorganizowanym przez siebie - Polskim Narodowym Katolickim Kościołem nastąpił kres drogi życiowej biskupa Franciszka Hodura, wielkiego Polaka i gorącego patrioty. Dobiegł do wyznaczonej mu przez Boga mety. Zmarł 16 lutego 1953 r.
Kondukt pogrzebowy
|