Z życia naszych parafii

I Pułk Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego po raz 27 w katedrze
Poczty sztandarowe i Kompania Honorowa I Pułku Szwoleżerów J. P.
- wchodzą do katedry


Warszawa1996_12_08
8 grudnia 1996 r. (niedziela) w katedrze pw. Św. Ducha w Warszawie, przy ul. Szwoleżerów, została odprawiona uroczysta Msza Św. z okazji święta pułkowego I PUŁKU SZWOLEŻERÓW J. PIŁSUDSKIEGO, którą celebrował ks. inf. dr Tomasz Wójtowicz — Wikariusz Generalny Diecezji Warszawskiej, a który także wygłosił Słowo Boże.
Tradycja obchodzenia święta pułkowego została wznowiona z inicjatywy ks. inf. Tomasza Wójtowicza w r. 1970 i od tej pory nieprzerwanie pielęgnowana. Cechą charakterystyczną tej uroczystości jej udział pocztów sztandarowych, oficerów I Pułku Szwoleżerów i wiernych.
Stałą oprawą muzyczną jest marsz generalski (na wejście) i marsz I Pułku Szwoleżerów (na zakończenie) i składanie wieńców pod tablicami pamiątkowymi w kościele.
Warszawa1996_12_08

Poczet sztandarowy Kombatantów RP
i byłych więźniów politycznych
podczas Mszy św.
Warszawa1996_12_08

Mszę św. w asyście diakonów - A. Gontarka i M. Pawełczyka
- celebruje ks. inf. Tomasz Wójtowicz
Warszawa1996_12_08

Poczet sztandarowy
I Pułku Szwoleżerów J. P.


Fragmenty kazania wygłoszonego przez ks. infułata Tomasza Wójtowicza:

(...) Nieprzerwanie od 1970 r. każdego roku w grudniową niedzielę gromadzi nas przy ołtarzu, przy Chrystusie, Święto I Pułku Szwoleżerów J.P. Stajemy z pokorą, wiedzeni potrzebą i powinnością serca i przed tymi pamiątkowymi tablicami. Stajemy z pokorą, bo stanowią one część wielkiej historii naszego Narodu, naszego kraju; bo są świadectwem wiary i umiłowania ziemi ojczystej, bo są świadectwem przelanej krwi i ofiar życia, bo są ceną wolności i niepodległości, ceną pokoju i sprawiedliwości. Stajemy przed ołtarzem i przed tablicami z tym przekonaniem i przeświadczeniem, że my mamy pielęgnować, mamy przekazywać następnym pokoleniom te wszystkie wartości, które związane są z umiłowaniem ziemi i kraju ojczystego, z umiłowaniem języka i kultury narodowej, tradycji i wiary chrześcijańskiej. Ale te umiłowanie połączone było, jest i będzie z poświęceniem, z ofiarami posuniętymi niekiedy aż do granic krwi i życia.
Dziś wielu może pytać, pytać ironicznie i cynicznie, czy trzeba było, aby historia naszego narodu znaczona była takimi ofiarami, znaczona krwią i mogiłami? Przecież można było płynąć z prądem czasów i akceptować to, co inni narzucali.
Tak można pytać, zwłaszcza jeżeli jedynym celem i dążeniem jest zdobycie majątku i to najczęściej nieuczciwą drogą, jeżeli miernikiem i wyznacznikiem wszelkich zasad i działań jest pieniądz, pycha, chciwość, chęć władzy; jeżeli prawda i miłość, pokój i sprawiedliwość, wolność i niepodległość nic nie znaczą lub są wartościami względnymi. Ale są przecież wartości ponadczasowe, ogólnoludzkie, narodowe, z których narodowi — jeżeli pragnie istnieć — zrezygnować nie wolno! Nie wolno — nawet za cenę krwi i życia, cenę poświęcenia i ofiar.
Także i Bóg w osobie Jezusa Chrystusa dla takich właśnie wartości zapłacił najwyższą cenę, cenę krzyża! Złożył daninę życia, bo umiłował człowieka i świat do końca, bo w imię miłości odrzucał i sprzeciwiał się temu wszystkiemu, co nieludzkie, co godzi w dobro i wolność człowieka.
Historia naszego narodu jest świadectwem tego, że nasi ojcowie i nasze matki, całe pokolenia, postawiły na te wartości, które głosi Jezus Chrystus; postawiono na prawdę, sprawiedliwość i wolność. Dlatego tak często musieli oni stawiać czoła nienawiści, prześladowaniom i zniewoleniu.
Dziś, słowa zawarte w Księdze Judyty, a które kościół odnosi do Niepokalanej Dziewicy Maryi, można stransferować i odnieść do I Pułku Szwoleżerów J.P. Bo i przy tych tablicach można było napisać: „Błogosławieni jesteście, bo pokonaliście nieprzyjaciół naszych. Wasza odwaga nie zatrze się aż na wieki. Nie szczędziliście życia swego, gdy naród nasz był upokarzany, ale przeciwstawiliście się naszej zagładzie... Jesteście dumą wielką i chlubą naszego narodu. Jesteście dumą i chlubą naszą".
Takie słowa możemy odnieść nie tylko do tych, których imiona i nazwiska widnieją na tych tablicach, ale i do tych, którzy jako oficerowie I Pułku Szwoleżerów od 1970 r., przybywali do naszej katedry, by tu razem modlić się, z dumą stanąć pod tymi tablicami, stać na baczność w czasie śpiewu „Boże, coś Polskę" i w czasie, gdy rozbrzmiewał Marsz I Pułku.
Módlmy się w pokorze za poległych w obronie Ojczyzny oficerów i szwoleżerów, i za tych oficerów i szwoleżerów, którzy po trudach życia dokonali ziemskiego pielgrzymowania.
Bogu miłosiernemu polećmy i zmarłych z naszych rodzin, a szczególnie wymienionych w szczegółowej intencji.
Módlmy się, aby Pan Ojczyznę wolną błogosławić raczył. (...).
Warszawa1996_12_08 Warszawa1996_12_08