Z życia naszych parafii. Krzykawa-Małobądz

Pokuta oznacza przemianę

Przed drugą niedzielą Wielkiego Postu, w przeddzień rocznicy zorganizowania Polskiego Narodowego Katolickiego Kościoła (1897), 7 marca 1998 r. w parafii p.w. Najświętszego Serca Jezusowego w Małobądzu-Krzykawie odbyły się zamknięte rekolekcje dla duchowieństwa polskokatolickiego z czterech dekanatów.

W rekolekcjach uczestniczył także Ordynariusz Diecezji Krakowsko-Częstochowskiej JE biskup Jerzy Szotmiller. Każdy z uczestników otrzymał program i po zapoznaniu się z nim wysłuchał słów Gospodarza, który witając kapłanów życzył im, aby to spotkanie ożywiło nasze życie kapłańskie. Przygotowaniem swoich serc na słuchanie słowa Bożego był wspólny śpiew pod przewodnictwem ks. prob. Krzysztofa Mendelewskiego przy akompaniamencie gitary. Po krótkiej kontemplacji rekolekcjonista — ks. Kazimierz Fonfara rozpoczął siać ziarno Boże na glebę serc kapłańskich słowami zaczerpniętymi z Apokalipsy św. Jana rozdz. II, w. 2-5 „znam sprawy twoje, pracę i cierpliwość twoją i to, że nie możesz ścierpieć złych i doświadczyłeś tych, którzy się mienią Apostołami, a nie są, i znalazłeś ich kłamcami. A masz cierpliwość i cierpiałeś dla imienia mego, a nie ustałeś. Ale mam przeciw tobie, żeś odstąpił od dawniejszej miłości twojej. Pamiętaj przeto coś stracił i czyń pokutę, a wróć do dawniejszych uczynków. Bo jeśli nie, to przyjdę do ciebie i poruszę świecznik twój z miejsca swego, jeśli nie będziesz pokuty czynił".

Na kanwie powyższych Janowych słów Rekolekcjonista skupił uwagę słuchaczy na sakramencie kapłaństwa, które musi być częstym przeglądem naszego codziennego życia w świetle wiary. Kapłan swoje posłannictwo ma zakorzenione w osobie Jezusa Chrystusa. Dlatego pełnienie tej misji to naśladowanie, czyli wstępowanie w ślady Chrystusa. Oczywiście, Chrystus jest dla nas niedościgłym wzorem. My natomiast jako słabi ludzie, ale jednak powołani i przez Niego przemienieni, mamy podejmować to naśladowanie w miarę najwierniej. Ciągła formacja w kapłaństwie ma być nieustannym przebywaniem i przestawaniem z Chrystusem. To zakorzenienie, które dokonuje się przez chrzest i przez święcenia, musi być ciągle i na nowo podejmowane, aby potem owocowało życiem i posługą kapłańską. Nie wystarczy tylko przyjąć święcenia, ale każdego dnia niejako na nowo zatrzymywać się nad tym bogactwem, nad misją, którą się ma pełnić. Życie kapłańskie nie jest tylko pełnieniem funkcji, ale tkwieniem w Chrystusie i rozdawaniem Chrystusowej łaski światu. Tak samo dzisiaj, jak wczoraj i zapewne jutro — wierzący oczekują i będą oczekiwać od kapłana, aby był świadkiem Boga. Ufają w moc kapłańskiej modlitwy i czekają na słowo Boże, które oświecałoby drogę i poruszało sumienia. Czekają na posługę sakramentalną. „Tak niechaj świeci światłość wasza przed ludźmi, aby widzieli dobre czyny wasze i chwalili Ojca waszego, który jest w niebiesiech" Mt 5,16.

Następnie pod przewodnictwem JE biskupa Ordynariusza Diecezji odbyła się Msza święta koncelebrowana przez wszystkich kapłanów. W czasie Mszy świętej modlono się w intencji naszego Kościoła polecając w opiekę Bożą biskupów, kapłanów i lud wierny, a także o gorliwe zaangażowanie w modlitwie o jedność chrześcijan z racji zbliżania się historycznej chwili przejścia do trzeciego tysiąclecia, do lepszego uświadamiania sobie planu Bożego, który realizuje się w historii ludzkości.

Po Mszy świętej Rekolekcjonista kontynuował dalszą naukę o sakramencie kapłaństwa w Kościele Polskokatolickim, wymagającym wiele poświęceń i samozaparcia, a szczególnie głębokiej wiary. Kapłan musi z wielką cierpliwością i wyrozumiałością podchodzić do wielu problemów dnia codziennego, musi często stosować krytykę swego życia kapłańskiego. Mówiono także o Najświętszym Sakramencie ustanowionym w Wielki Czwartek. W Wielki Czwartek, w przeddzień Męki Pańskiej, apostołowie otrzymali z rąk Pana Jezusa pierwszą Komunię, prawdziwie Jego Ciało i prawdziwą Jego Krew pod postaciami chleba i wina. W Najświętszej Eucharystii pod postaciami chleba i wina jest sam Chrystus Pan, ofiaruje się i bywa spożywany. „Ciało moje za was wydane" (1 Kor 11, 24). Ks. Kazimierz Fonfara mówił także o wielkiej odpowiedzialności za Kościół Chrystusowy, za rodzinę, za dzieci; aby być światłem dla rodziny i świata. Po naukach rekolekcyjnych kapłani przewodniczyli w modlitwie Drogi Krzyżowej według otrzymanych tekstów. Były to rozmyślania o Męce Pańskiej ofiarowanej dla zbawienia dusz.

Na zakończenie tego ascetycznego spotkania do duchowieństwa przemówił Ordynariusz Diecezji przekazując błogosławieństwo i pozdrowienia od Zwierzchnika Kościoła — JE biskupa prof. Wiktora Wysoczańskiego. Biskup Ordynariusz rozpoczął swoje podsumowanie zamkniętych rekolekcji od słów: „budować i słuchać". „Oto syn mój, Jego słuchajcie". Wiara, a poprzez nią poznanie Boga wymaga umiejętności odejścia od zgiełku świata, przyjmować słowa Niewidzialnego, przekazywać owoce kontemplacji. Momenty ciszy, spotkania z mówiącym Bogiem, są motorem dalszego działania, dalszej współpracy ze Stwórcą nad ciągle trwającym dziełem tworzenia świata. Przemyślenie dzisiejszych słów Rekolekcjonisty powinny wpłynąć na naszą codzienność i dać odpowiedź na wezwanie Boże. Ksiądz biskup podziękował ks. Kazimierzowi Fonfarze za głoszone słowo Boże, a także podziękował Gospodarzowi parafii — ks. Jerzemu Białasowi — za przygotowanie do tego spotkania i za gościnę.

Ks. inf. Czesław Siepetowski