Z życia naszych parafii

I rocznica zorganizowania filii Kościoła Polskokatolickiego w Katowicach

W lutym 1998 r. filia Kościoła Polskokatolickiego obchodziła pierwszą rocznicę swego powrotu na ziemie Katowic. Mszę św. celebrował ks. dziekan Eugeniusz Stelmach w asyście ks. Jarosława Nowaka. Ponieważ polskokatolicy wciąż nie posiadają w Katowicach własnej świątyni, gościny udzielił im proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej — ks. radca Tadeusz Szurman, który wygłosił również homilię. Katowice1998_02_01
Katowice1998_02_01 W uroczystości uczestniczyli liczni wierni z Katowic i z pobliskich parafii oraz zaproszeni kapłani: ks. dziekan Kazimierz Fonfara z Bolesławia, ks. Antoni Norman z Bukowna, ks. Witold Iwanowski z Częstochowy, ks. Aleksander Smętek z Żarek, ks. Adam Stelmach z Sosnowca, ks. Krzysztof Mendelewski z Rokitna Szlacheckiego i ks. (emeryt) Stanisław Maciejczyk. Katowice1998_02_01
Katowice1998_02_01 Katowice1998_02_01 Katowice1998_02_01

„To dla nas bardzo ważna uroczystość — mówił gospodarz filii, ks. Jarosław Nowak. Wydarzenie to jest przykładem ekumenii. O ekumenii można dużo mówić, pisać, ale tylko wtedy gdy bracia spotykają się, by chwalić Boga, mimo że kroczą różnymi drogami, ale idą do tego samego Jezusa Chrystusa — to jest ekumenia! Chciałbym podziękować ks. Tadeuszowi Szurmanowi za to, że gości nas dzisiaj w swojej świątyni
i że wciągu roku pozwala nam korzystać ze swojej kaplicy"
.

W niewielkiej kaplicy plebanii ewangelickiej starokatolicy gromadzą się, by modlić się wspólnie o łaskę Bożą. Po nabożeństwie wierni spotykają się zawsze w parafialnej kawiarence. Jest to miejsce, w którym wierni mogą wspólnie podyskutować, rozwiązać swoje problemy, innymi słowy lepiej się poznać.

Takie kuluarowe spotkania to naprawdę świetny pomysł — twierdzi Helena Dryja — parafianka z Katowic. Bardzo lubię tu przychodzić. To właśnie na nich można porozmawiać, cieszyć się obyczajami katolickich świąt. W grudniu dzieci mogą spotkać tu św. Mikołaja, a w Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa spróbować „wielkanocnej baby".

Aż trudno uwierzyć, że minął już rok od powstania naszej filii — mówi ks. Jarosław Nowak. W tym czasie dużo się zmieniło. Na początku w większości przyjeżdżali wierni z sąsiednich parafii ze Strzyżowie oraz z Sosnowca. Teraz wśród modlących przybyło kilka rodzi n z Katowic. Tworzymy już dużą wspólnotę".

A każda wspólnota powinna być integralnie związana z jakimś własnym miejscem — dołącza ks. dziekan Eugeniusz Stelmach. Miejsce to powinno stanowić tzw. znak dla innych. Myślę, że nadszedł już czas, aby wyznawca Kościoła Polskokatolickiego mieli taki znak — świątynię".

Warto wspomnieć, że przed II wojną światową starokatolicy tworzyli dużą grupę wyznawców oraz mieli własny kościół, przy ul. Zawadzkiego, który w 1938 roku, na mocy zarządzenia ówczesnego wojewody Michała Grażyńskiego, został przekazany Kościołowi Rzymskokatolickiemu.

Chciałbym, wspólnie z ks. Eugeniuszem Stelmachem, aby życzliwi ludzie sprawujący władzę w tym mieście pomogli wspólnocie Kościoła Polskokatolickiego w utworzeniu znaku jakim jest świątynia" — mówi ks. Jarosław Nowak.

Życzymy powodzenia.

(M.M.)