Rozważania biblijne

 

Rozważania na Uroczystość 

Matki Bożej Gromnicznej

 

2 lutego — święto Matki Bożej Gromnicznej. Tak, popularnie, nazwano w Polsce uroczystość Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny i Ofiarowania Jezusa w świątyni. W ten dzień poświęca się w kościołach świece, zwane gromnicami. Jak nakazuje tradycja ludowa, świece gromniczne zapalano na wsiach w czasie burzy, a cała rodzina odmawiała litanię do Matki Bożej, prosząc o uchronienie domu od piorunów. Gromnice zapalano także wtedy, gdy śmierć pukała do drzwi. Do dnia dzisiejszego w wielu polskich domach zachowały się jeszcze te zwyczaje. 

Postać oświetlona cudownym blaskiem — Maryja. To Ona zrodziła w stajence Światłość Przedwieczną, Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Poświęćmy Jej więc niniejsze rozważanie. 
Po raz pierwszy spotykamy w Ewangelii Matkę Jezusa Chrystusa w tajemnicy Zwiastowania. Jest wtedy młodziutką dziewczyną lat około 14 (tak przypuszczają bibliści), narzeczoną Józefa, swego przyszłego męża. Tradycja powiada, że mniej więcej od sześciu do dwunastu lat Maryja przebywała w świątyni jerozolimskiej, usługiwała w niej, kształciła się. poznawała Pismo Święte. Rodzicami jej byli Anna i Joachim.

 


 

Archanioł Gabryjel
(
Dolci C.
mal. włoski
XVIII w.)

Potem widzimy Ją w domku w Nazarecie, kiedy to przybył anioł Gabriel z niezwykłym poselstwem. Anioł nazwał Maryję „błogosławioną między niewiastami". Wywołał tym w Jej sercu trwogę i zdumienie. Potem usłyszała, że „pocznie w łonie i porodzi Syna, który będzie wielki i nazwany Synem Najwyższego". Zdziwiona, ale jednocześnie spokojna Maryja, pyta: „Jak się to stanie, skoro męża nie znam?" Otrzymuje natychmiast odpowiedź: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego zacieni Cię. Dlatego też to, co się z Ciebie narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym". Wtedy Maryja wypowiedziała owe słynne słowa — tak ważne w tajemnicy naszego odkupienia. „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego". Doprawdy, należy podziwiać tak wielką dojrzałość duchową, pokorę i prostotę Najświętszej Panny. 

 
  
Po raz drugi spotykamy Maryję u Jej krewnej — u Elżbiety. Była to już starsza pani, lecz i ona, za sprawą Bożą. nosiła w łonie dziecię, Jana Chrzciciela. To on miał zadanie przygotować drogę Chrystusowi. Na widok Maryi Elżbieta zawołała donośnym głosem: „Błogosławionaś między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twego". W tym momencie duch proroczy ogarnął Przenajświętszą Pannę i z Jej ust popłynął piękny hymn, który rozpoczynał się słowami: „Wielbi dusza moja Pana...". Znawcy ludzi Wschodu twierdzą, że radość zwykle wywołuje śpiew i poetycką improwizację. Maryja, po nauce w świątyni jerozolimskiej, znała piękne stare pieśni. Poetycka pieśń Maryi stała się liturgicznym hymnem Kościoła, znanym jako „Magnificat", hymnem śpiewanym podczas podniosłych uroczystości.   


 

"Ucieczka do Egiptu
i narodziny Jezusa"
(
Michał Gier,
obraz malowany na desce, 1875r.)

Po raz trzeci spotykamy Maryję w grocie betlejemskiej. W biednych, prymitywnych warunkach porodziła tam „Syna swego pierworodnego, owinęła Go w pieluszki i złożyła w żłobie". Od tego momentu widzimy Ją jako czułą, kochającą Matkę. I tak jest aż do rozpoczęcia publicznej działalności Chrystusa — czyli przez 30 lat. Maryja jest zawsze przy swoim Synu. Jest w świątyni podczas ofiarowania, jest w drodze do Egiptu, uciekając z Nim i Józefem przed Herodem, jest podczas długoletniej pracy w Nazarecie. Była przy Nim zawsze. 
  

Wszystkie te wydarzenia opisane są na początku Ewangelii Łukasza i Mateusza, niektóre także w Ewangelii św. Jana. Kiedy Jezus rozpoczyna działalność publiczną, Jego Matka usuwa się w cień. Spotykamy Ją dopiero w momencie najstraszliwszym — pod krzyżem — narażoną na wzgardę i szyderstwo tłumu. Matka Bolesna. Maryja zawsze umiała zachować swą godność i nie straciła jej w obliczu cierpienia. 

 


Najświętsza Maryja Panna jest dla nas wzorem osobowym, żywym wzorem świętości życia. Podziwiamy Jej wiarę w Boga, pobożność, modlitewne skupienie, a zwłaszcza umiejętność modlitwy. Wiemy przecież, że modlitwa jest najsubtelniejszym i najgłębszym poruszeniem duszy ludzkiej, jest spotkaniem z Bogiem żywym. Maryja doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że najmilszą modlitwą jest modlitwa dziękczynna i modlitwa chwalebna, dlatego z Jej duszy taka modlitwa wykwitła: „Wielbi dusza moja Pana... Albowiem wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny i święte jest Imię Jego"

 


 

Lilia
(
mal. Modzelewski Jarosław,
tempera żółtkowa, 2000 r.
)


Również i my rozpoczynajmy nasze modlitwy od składania Bogu dziękczynienia. Otrzymujemy lub już otrzymaliśmy od Boga wiele łask i darów: pokój wewnętrzny, pokój w Ojczyźnie naszej, zdrowie lub też siłę do znoszenia choroby i cierpienia, zdolności i różne talenty, dobrych rodziców, piękną młodość, spokojną jesień życia, dobre dzieci i kochających współmałżonków i wiele, wiele jeszcze dobrodziejstw, o których każdy z nas dobrze wie. I nam „wielkie rzeczy uczynił Wszechmocny". Niech będzie święte Imię Jego.