W 58. rocznicę męczeńskiej śmierci biskupa Józefa Padewskiego

Dać świadectwo...

przy grobie śp. bpa Józefa Padewskiego

Przy grobie śp. biskupa Józefa Padewskiego
na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie
modlitwie za duszę śp. Zmarłego
przewodniczył bp prof. dr hab. Wiktor Wysoczański,
Zwierzchnik Kościoła;
na grobie złożono kwiaty i zapalono znicze

„Błogosławieni, którzy w czasie gromów
Nie utracili równowagi ducha
Którym na widok spustoszeń i złomów
Nie płynie z piersi pieśń rozpaczy głucha
Którzy na widok nieprzebytych cierni,
Nie tracą wiary w blask rannych promieni,
Błogosławieni..."
Jan Kasprowicz

W życiu Kościoła Polskokatolickiego maj to nie tylko okres szczególnej modlitwy Maryjnej, jest to także miesiąc, w którym wspominana jest męczeńska śmierć biskupa Józefa Padewskiego, w latach 1933-1951 ordynariusza diecezji polskiej Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego w Polsce.

Józef Padewski urodził się 8 lutego 1894 r. w Antoniowie; w 1912 r. wyjechał do USA. Po ukończeniu Seminarium Duchownego PNKK w Scranton otrzymał w 1919 roku święcenia kapłańskie. Od początku młody ksiądz odznaczał się pobożnością, intelektem i poszanowaniem hierarchii kościelnej. To właśnie na wierności przełożonym i szacunku do starszeństwa Kościoła oparł całą swoją pracę duszpasterską w Polskim Narodowym Kościele Katolickim.

W końcu lat 20. ubiegłego wieku młody i dynamiczny Polski Narodowy Kościół Katolicki w Polsce przeżywał bardzo silny wewnętrzny rozłam spowodowany przez rozbieżne interesy kapłanów. Biskup Franciszek Hodur (1866-1953), chcąc zapobiec rozpadowi Kościoła Narodowego w Polsce, w listopadzie 1931 r. wysłał księdza Padewskiego do kraju ojców. Duchowny od razu przystąpił energicznie do scalania tego, co było rozbite — organizował konferencje z księżmi i nawiązywał bezpośrednie kontakty z parafiami. Biskup F. Hodur powierzył mu trudne zadanie, bowiem ks. Padewski musiał z jednej strony zyskać zaufanie duchowieństwa, a z drugiej przezwyciężać problemy stwarzane przez niechętne programowi narodowo-katolickiemu władze państwowe oraz kłopoty finansowe.

W grudniu 1932 roku przybył do kraju biskup Hodur, a 4 stycznia 1933 roku przewodniczył Radzie Kościoła, na której powołano ks. Padewskiego na jej przewodniczącego, a podczas kolejnej Rady Kościoła w 1935 roku został on wybrany administratorem PNKK w Polsce. Niebawem — 26 sierpnia 1936 r. ks. Józef Padewski otrzymał w Scranton sakrę biskupią. Swoją siedzibę zorganizował w Krakowie przy ul. Czarnej (ob. ul. Franciszka Hodura), gdyż budynek ten należał do brata bpa Franciszka Hodura, Jakuba.

W okresie okupacja hitlerowskiej, tępiące polską kulturę i tradycje władze nazistowskie nie mogły zgodzić się na nazwę Polski Narodowy Kościół Katolicki, dano więc bp. Padewskiemu wybór: albo rejestracja Kościoła pod zmienioną nazwą, albo jego całkowita likwidacja. Na początku września 1942 roku bp Józef Padewski został aresztowany przez Niemców i osadzony w więzieniu przy Montelupich w Krakowie, a następnie wywieziony do Tittmoning. Został jednak uwolniony przez Szwajcarski Czerwony Krzyż w ramach wymiany jeńców wojennych. W1944 r. Ksiądz Biskup wyjechał do Stanów Zjednoczonych.

20 lutego 1946 roku bp Józef Padewski powrócił do Polski i zabrał się do odbudowywania Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego w nowej, trudnej rzeczywistości. Dużą pomoc okazał mu biskup Franciszek Hodur, przysyłając pomoc materialną na cele kościelne — powstał w ten sposób Fundusz Misyjny, z którego wybudowano i wyremontowano kilka obiektów sakralnych i gospodarczych, tworząc dla Kościoła zaplecze w postaci nieruchomości. Bp Padewski położył duży nacisk na organizowanie placówek na terenach poniemieckich, organizował także w całym kraju liczne konferencje, rekolekcje i zjazdy duchownych.

Na początku 1950 roku organy bezpieczeństwa państwa powzięły działania prowadzące do objęcia całkowitą kontrolą działalności wszystkich Kościołów w Polsce. Aby zrealizować te zamierzenia w stosunku do PNKK, władze komunistyczne najpierw wielokrotnie namawiały bpa Padewskiego do złożenia urzędu, ale widząc jego nieustępliwość, w dniu 17 stycznia 1951 r. aresztowały go (wraz z księżmi Edwardem Narbuttowiczem i Franciszkiem Kocem) i osadziły w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Gdy duchowni i wierni PNKK próbowali dowiedzieć się o powody aresztowania, podano zarzut złamania dekretu Prezydenta RP z dnia 22 kwietnia 1936 roku o obrocie pieniężnym zagranicznymi i krajowymi środkami płatniczymi, natomiast przeciwko księżom Kocowi i Narbuttowiczowi wytoczono cięższe zarzuty. Zarzucano im. m.in. współpracę z Gestapo i szpiegostwo na rzecz wywiadów brytyjskiego i amerykańskiego za pośrednictwem Światowej Rady Kościołów. Przez pół roku, aż do dnia śmierci, ks. bp Padewski był przesłuchiwany i dręczony przez stalinowskich śledczych. W areszcie przy ul. Rakowieckiej na porządku dziennym było poniżanie, polewanie wodą i bicie. Bezbronny biskup Padewski musiał znosić wszystkie te upokorzenia, choć wystarczyło, aby podpisał akt zrzeczenia się władzy zwierzchniej w Polskim Narodowym Kościele Katolickim w Polsce — jeden podpis dałby mu gwarancję bezpieczeństwa i względnie spokojne życie. Wobec swych prześladowców bp Padewski miał tylko jedną odpowiedź: „Z woli Bożej powołał mnie na urząd biskup Hodur i tylko on odwołać mnie może".

W dniu 10 maja 1951 r. Polskę obiegła wstrząsająca wiadomość, Radio Wolna Europa podało: „Ks. bp Józef Padewski nie żyje". Oficjalnym powodem śmierci Księdza Biskupa podawanym przez państwowe media było zapalenie otrzewnej (podst. Pismo Prokuratury Generalnej z 1958 roku). W relacji żyjących do dzisiaj świadków, wydane z aresztu ciało bpa Józefa Padewskiego było silnie zmasakrowane, widoczne były otwarte rany, z trudnością udało się przyodziać zwłoki w godne urzędu szaty biskupie i złożyć do trumny. Na termin i pogrzebu wyznaczono noc 14 maja 1951 roku, gdzie pod obserwacją funkcjonariuszy bezpieki, w gronie najbliższych współpracowników, szybko i bez przemówień pochowano ciało na cmentarzu Powązkowskim d. Wojskowym.

W przypadku innych aresztowanych księży, śledztwo przeciwko ks. Franciszkowi Kocowi zostało umorzone, natomiast ks. Edwarda Narbuttowicza skazano początkowo na karę śmierci, zamienioną na dożywocie, a następnie na 15 lat więzienia.

Przez cały okres PRL prawda o okolicznościach śmierci biskupa Padewskiego była tuszowana przez władze. W ostatnich latach pamięć o niej odżyła. Centralne obchody 58. rocznicy męczeńskiej śmierci śp. ks. bpa Józefa Padewskiego odbyły się 10 maja 2009 r. o godzinie 11.00 w katedrze pw. Św. Ducha w Warszawie, w tym dniu zostały również złożone kwiaty na grobie śp. Biskupa.

Tekst: Artur Jemielita
Zdjęcia: Mariusz Gajkowski