Środa Popielcowa — początek Wielkiego Postu

W Środę Popielcową Kościół przypomina: Pamiętaj, człowiecze, że jesteś prochem i w proch się obrócisz

W Środę Popielcową podczas nabożeństwa księża posypują głowy wiernych popiołem. Tak zaczyna się Wielki Post.

Tego dnia do kościołów przychodzi zawsze więcej osób niż zwykle. Trudne czasy, w jakich żyjemy, nastrajają wiernych do przemyśleń i pokuty. Popiół — symbol powrotu do ziemi, z której narodził się człowiek; symbol śmierci — znamionuje rzeczywistość alternatywną. Śmierć oznacza ustanie procesów biologicznych, zanik fal mózgowych, obumarcie ciała. W biblijnym znaczeniu śmierć oznacza ponadto upadek, grzech.

W Środę Popielcową obowiązuje katolików post ścisły. Nie spożywa się dań mięsnych i tylko raz w ciągu dnia można zjeść do syta. Dawniej surowa dieta wymagana była przez wszystkie 40 dni Wielkiego Postu. Obecnie zalecane jest przestrzeganie postu tylko w piątki.

Liturgia Środy Popielcowej składa się z ceremonii poświęcenia i posypania popiołem oraz z Mszy św. W dawnych wiekach (IV-X) ceremonia posypywania popiołem była przeznaczona wyłącznie dla osób publicznie pokutujących. Po tej ceremonii usuwano pokutników od udziału w nabożeństwie, aby uroczyście pojednać ich w Wielki Czwartek.

W średniowieczu obrzęd sypania popiołem stał się już ogólnie przyjęty.

Upokorzenie naszej ludzkiej pychy — popiół — wyrażał zarówno dawniej, jak i dzisiaj, znikomość rzeczy, pokorę i pokutę, przypominając nam o konieczności śmierci, której wskutek grzechu pierworodnego podlegamy. Dlatego też Kościół nawołuje: „Pamiętaj człowiecze, że jesteś prochem i w proch się obrócisz".

Od Środy Popielcowej wkraczamy w okres Wielkiego Postu. Istotą postu jest odwrócenie się od zła, powrót na dobrą drogę. Jest to więc czas poświęcony naszemu nawróceniu. Zewnętrzne znaki powinny stanowić symbol, a nie istotę rzeczywistości. Środa Popielcowa ma unaocznić znikomość naszej doczesności, jej przemijanie.

Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus nawołuje nas do zmiany naszego postępowania na lepsze. Ciągle stawia nam przed oczami jakby dwa bieguny, między którymi człowiek powinien urzeczywistniać samego siebie w zamierzonej przez Boga doskonałości. Wskazuje na postępowanie złe, aby ludzie uświadomili sobie to, co niegodne dzieci Bożych i zmienili się. Wskazuje dobro, aby do niego zachęcić.

Przemiana, do której Jezus Chrystus wzywa każdego człowieka nazywa się pokutą.

Pokuta kojarzy się nam zwykle z jakimiś surowymi warunkami życia czy nawet udrękami zadawanymi sobie. Tymczasem słowo „pokuta" znaczy w ewangelii zmianę przekonań i postępowania.

Pokutować — znaczy przemieniać się wewnętrznie, zmieniać swe poglądy i postępowanie. Ta zmiana od „złego" do „dobrego" wymaga, jako pierwszego kroku, uświadomienia sobie tego, co w naszym postępowaniu, a stąd w nas samych, jest złego. Wspólne dni skupienia, rekolekcje, nabożeństwa są wyrazem tej pracy, a liturgia wciąż wskazuje na wartość dogmatyczną ascezy, przypomina, że prowadzi ona do miłości.

Tertulian w jednym ze swoich pism mówi, że chrześcijanie pościli także i w tym celu, by z tego, co im zostało i co przez post zaoszczędzili, udzielić biednym i głodnym. Takiego postu żąda od nas Bóg.

Liturgia Wielkiego Postu — przepełniona naukami Jezusa Chrystusa i duchem pokuty — ma za zadanie przygotować nas do najgodniejszego uczestnictwa w dziele odkupienia. Idzie tu przede wszystkim o pozytywne przygotowanie się do Zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa. Pokuta nie ma na celu zniszczenia natury ludzkiej, ale jej uzdrowienie i przywrócenie prawdziwej godności.