Andrzej Frycz Modrzewski

Wolbórz Andrzeja Frycza Modrzewskiego


Wolbórz podjął w ubiegłym roku starania o odzyskanie praw miejskich. Niestety, wniosek odrzucono z powodu zbyt dużej liczby gruntów rolnych. Dawniej było to miasto królewskie, ale prawa miejskie utraciło w 1870 r. Była to kara za udział w powstaniu styczniowym. Mieszkańcy jednak nie poddają się i nadal będą się starać o odzyskanie dla Wolborza praw miejskich.

W Wolborzu urodził się na początku XVI w., a dokładnie w roku 1503, Andrzej Frycz Modrzewski, autor słynnego dzieła O naprawie Rzeczypospolitej" (wydanej w całości w roku 1554 w Bazylei). Andrzej był synem Jakuba, dziedzicznego wójta wolborskiego, używającego przydomka Frycz. W 1533 r. wybitny pisarz pełnił także funkcję wójta w Wolborzu. Zmarł tam w 1572 r. i najprawdopodobniej pochowany został w swoim majątku w pobliskim Małczu. Nie znamy dokładnego miejsca pochówku Andrzeja Frycza Modrzewskiego, ponieważ miejsce pochówku ukryto (dawniej Kościół uznawał Modrzewskiego za heretyka).

Przebywając w Wolborzu warto zwiedzić jedną z najwspanialszych rezydencji magnackich — pałac biskupów kujawskich. Mieści się tu Zespół Szkół „Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego", a w nim czteroletnie Technikum Hodowli Koni. Sam pałac robi imponujące wrażenie: dwie kondygnacje, dwie oficyny po bokach i dwa budynki gospodarcze. Zbudowany jest na planie prostokąta. Dwuspadowy, ceglasty dach świetnie zgrywa z jasnopopielatą elewacją. Ryzality oraz pilastry z korynckimi głowicami dodają mu szlachetności. Na froncie — pamiątkowa tablica z nazwiskiem architekta rezydencji: Franciszka Placidiego; Pałac wzniesiono w latach 1768-1773 z fundacji bpa Antoniego Kazimierza Ostrowskiego jako letnią rezydencję biskupów kujawskich. Niedaleko stąd (15 km) jest Piotrków Trybunalski, gdzie dawniej mieściła się siedziba Trybunału Koronnego (dokąd udawali się biskupi kujawscy). Świadek tamtych czasów, znany polski etnograf i pisarz Jędrzej Kitowicz (ok. 1770 r.) był administratorem dóbr biskupich w Wolborzu. Oto jeden z opisów tego uważnego obserwatora zwyczajów saskich, a mianowicie wyprawy na Trybunał do Piotrkowa: „Bywał ten wyjazd, acz nie zawsze, tak liczny, że jeden koniec podchodził pod Piotrków, a drugi dopiero wyciągał w Wolborza".

Na środku pałacowego dziedzińca zbudowano pomnik Czynu Grunwaldzkiego — autorstwa Stefana Weymana, odsłonięty w 1960 r. w 550. rocznicę wymarszu wojsk króla Jagiełły z Wolborza na bitwę pod Grunwaldem. Sam król wybrał Wolbórz na miejsce koncentracji wojsk przed wielką wyprawą. W bieżącym roku odbyły się tu wojewódzkie uroczystości związane z 600. rocznicą bitwy. Po wiktorii grunwaldzkiej Władysław Jagiełło jeszcze czterokrotnie wyruszał stąd przeciwko Krzyżakom.

W czasie I wojny światowej pałac został zniszczony. Odbudowany w 1937 r., częściowo spalił się w 1939 r. Obecny kształt nadano mu w latach 50. XX wieku.

Na tyłach pałacu rozciąga się widok na ogród. Tarasowy układ, zamknięty po obu stronach alejami lipowymi, zwężającymi się na każdym kolejnym poziomie, optycznie wydłuża rozległy teren — ok. 180 m szerokości, 1,5 km długości. Urządzano go w dawnych czasach pod nadzorem wybitnego polskiego botanika i przyrodnika ks. Jana Krzysztofa Kluka (1739-96).

Ulicą im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego można dojść do centrum Wolborza, który ma dziś ok. 2400 mieszkańców. Po raz pierwszy na kartach historii pojawił się Wolbórz jako Woybor (1065 r.). Około 1125 roku stał się własnością biskupów kujawskich, którzy wkrótce postawili tu zamek (już nie
istnieje). Od 1273 roku posiadał prawa miejskie nadane mu przez Leszka Czarnego. W mieście, oprócz wspomnianego już króla Władysława Jagiełły, bywali i inni królowie: Kazimierz IV Jagiellończyk, Zygmunt II August, Władysław IV Waza, Stefan Batory, Jan III Sobieski, Stanisław August Poniatowski.

Pierwsza połowa XVI w. to rozkwit miasta, w którym było 6 kościołów, 60 karczm i piwiarń przy liczbie ludności ok. 3 tysięcy. Miasto było ważnym punktem na szlakach handlowych. W czasie potopu szwedzkiego zostało niemal doszczętnie zniszczone. W 1686 roku król Jan III Sobieski podarował kolegiacie dzwon wytopiony ze zdobytych pod Wiedniem armat tureckich.

W 1766 r. miasto nawiedził pożar, nie pierwszy zresztą, ale to właśnie on przyczynił się do upadku zamku.

Na początku XX wieku przyjeżdżał do Wolborza z pobliskiej Wolborki Władysław Stanisław Reymont, aby przysłuchiwać się rozprawom sądowym i poznać gwarowy język podsądnych, co wykorzystał później w swojej powieści „Chłopi".

Andrzeja Frycza Modrzewskiego uważa się także za prekursora... pożarnictwa polskiego. Przekonujemy się o tym w Pożarniczym Centrum Historyczno-Edukacyjnym Ziemi Łódzkiej, gdzie w największej sali wisi baner z podobizną Modrzewskiego i cytatem z jego najsłynniejszego dzieła: „Każdy gospodarz domu swego niech ma drabinę i osękę albo hak na długim drągu do rozrywania domów. Niech ma prześcieradło albo chustę na długiej tyczy, którą by rozmoczywszy ogień gaszono. Ktemu niech ma siekierę, wiadro i fasy lub stawnice przed domem pełne wody".

Sala jest pełna wozów strażackich — najstarsze pochodzą z przełomu XIX i XX w. Jeden z tych wozów „grał" w „Popiołach" Andrzeja Wajdy.

Tuż za kolegiatą, w centralnym miejscu placu króla Władysława Jagiełły, umieszczono na dwumetrowym prostokątnym cokole popiersie najsłynniejszego wolborzanina — Andrzeja Frycza Modrzewskiego.

(Opr. na podstawie artykułu
„Od Jagiełły do Modrzewskiego"
zamieszczonego w Turystyce, z dn. 26-27.06. 2010 r.)