Z życia naszych parafii. Łęki Dukielskie / cz. 2/
I Rajd rowerowy „OIKOUMENE" do Zyndranowej

 

Ekumenia i Nasz mały wkład

W poprzednim numerze „Rodziny"   -  ZOBACZ ...  -  zamieściliśmy obszerną relację z I rajdu rowerowego „OIKOUMENE" do Zyndranowej, który odbył się 28 lipca 2013 r. pod patronatem Polskiej Rady Ekumenicznej, a który był owocem wspólnych modlitw duchownych i świeckich z Kościoła Prawosławnego i Greckokatolickiego z Komańczy i Zyndranowej oraz wiernych z Kościoła Rzymskokatolickiego i naszego Kościoła w czasie światowego „Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan".

O sensie podejmowania takich działań, o klimacie rajdu niech zaświadczą wypowiedzi gości oraz uczestników, z których fragmenty przytaczamy:

 

Alicja Wosik

Alicja Wosik
Wicewojewoda podkarpacki

Tutaj krzyżują się drogi wielu kultur. Kultury przede wszystkim łemkowskiej, ale są też ślady pobytu społeczności Polaków i Żydów. Cieszmy się tą różnorodnością. Różnorodność to bogactwo, a bogactwo to nasza siła".



Tomasz Wegrzyn 

Tomasz Węgrzyn
Radny Gminy Dukla i sołtys Łęk Dukielskich

Piotr Przytocki

Piotr Przytocki
 
Prezydent Miasta Krosna

W Zyndranowej jest przechowywane i kultywowane wspaniałe dziedzictwo kultury łemkowskiej. Powinniśmy się cieszyć, że takie mniejszości narodowe, jak Łemkowie są wśród nas, że mają własny język, kulturę, że różnią się tym od nas, ale że czują się Polakami i nas ubogacają swoją kulturą...
Modna ostatnio turystyka rowerowa, której jestem aktywnym zwolennikiem zadecydowała, że wziąłem udział w tym rajdzie. Najważniejszym jednak, nadrzędnym motywem mojego uczestnictwa w rajdzie był cel ekumeniczny, który spowodował, że tu jestem...
Takie inicjatywy powinny być mocno propagowane i rozwijane. To sprzyja integrowaniu społeczeństwa, wielokulturowości. Nie dzieleniu społeczeństwa, ale jednoczeniu".
Pawel Pernal

Paweł Pernal
Burmistrz Iwonicza Zdrój

Tutaj, w Zyndranowej, jest skansen. Jest to fajne miejsce, które pokazuje, jak ludzie dawniej mieszkali; pokazuje klimat tego miejsca i piękno Beskidu Niskiego. Często z uzdrowiska w Iwoniczu Zdroju organizujemy wycieczki do tego skansenu dla naszych kuracjuszy, bo tutaj jest bardzo ładnie... Główny cel tej imprezy, a więc spotkanie ekumeniczne, jest bardzo ważny i spowodował, że wziąłem udział w tym rajdzie. Żyjemy bowiem w takim terenie, gdzie ludzi różnych wyznań było i jest wielu, i powinniśmy dążyć do tego, abyśmy wszyscy żyli zgodnie...
Rozmowy ekumeniczne są bardzo trudne, jak i dzisiejszy rajd...
Uważam, że rozmawiać trzeba i te granice przełamywać, bo najważniejszy jest człowiek".





Jako sołtys, a zarazem człowiek, który lubi jeździć na rowerze, nie wyobrażałem sobie tego, żeby nie wziąć udziału w rajdzie. (...)
Bycie razem z tymi najmłodszymi, którzy mają zaledwie kilkanaście lat, i tymi najstarszymi, którzy mają wielki bagaż doświadczeń, jest po prostu przyjemnością. To kolejna okazja do budowania integracji, zarówno w mojej miejscowości, jak i w gminie, a nawet w gminach ościennych. Mieszkam w miejscowości, w której są dwie parafie różnych wyznań i powiem szczerze, że moje dzieciństwo przebiegało w czasach, kiedy religia dzieliła. Cieszę się, że w tej chwili jest inaczej i moje dzieci mogą rosnąć w atmosferze takiej, że religia łączy. Razem z naszymi polskokatolickimi braćmi i z braćmi z innych wyznań możemy się spotykać i nie ma tutaj tej bariery, która była jeszcze 20, 30 lat temu".



Jan Mikos -
71-letni, najstarszy uczestnik rajdu
:

Bardzo fajna impreza. Cieszę się, że wziąłem udział
w tym rajdzie i liczę na to, że na drugi rok wezmę też w nim udział".





Jakub Musiał -
10-letni, najmłodszy uczestnik rajdu
:

Bardzo mi się podobało i chciałbym w przyszłości wziąć jeszcze udział w takim rajdzie".
Maciej Kurowski - parafianin:

 „Wziąłem udział w rajdzie ekumenicznym dlatego, że po pierwsze swoje uczestnictwo potraktowałem jako wyraz tolerancji i szacunku wobec ludzi innego wyznania. Nie tylko mogliśmy razem jechać, ale też modliliśmy się w Kościele Prawosławnym i wspólnie zjedliśmy posiłek. W ogóle cała moja rodzina wzięła udział w rajdzie. Starsza córka wraz z bratanicą jechały na rowerach, natomiast żona z młodszą córką i matką pojechały samochodem. Myślę, że to był dobry pomysł i za rok na pewno wezmę udział w kolejnym rajdzie".



Grzegorz Cebula - sponsor, uczestnik:

Po raz pierwszy wzięliśmy z żoną i synem udział w takim rajdzie rowerowym, którego celem była nie tylko wycieczka rowerowa, ale przede wszystkim potrzeba okazania tolerancji dla mniejszych wspólnot różnych wyznań na naszym terenie. Jesteśmy wszyscy chrześcijanami. Nasz udział w rajdzie uważam jako manifestację wiary (...).
Jako jeden z wielu w dowód uznania otrzymałem piękny pamiątkowy medal, którym zostali obdarowani zaproszeni goście oraz sponsorzy tegoż rajdu. Mamy nadzieję, że za rok znów uda nam się wziąć udział w tak pięknym i szczytnym przedsięwzięciu."
Tadeusz Wierdak 

Tadeusz Wierdak
Naczelnik OSP w Łękach Dukielskich

Wziąłem udział w rajdzie wraz z 13-letnią córką ze względu na możliwość spotkania z wyznawcami innych Kościołów, ponieważ głównym celem tego rajdu był szeroko pojęty ekumenizm. Pasja uprawiania turystyki rowerowej pojawiła się u mnie jakiś czas temu i jest doskonałą okazją do poznawania piękna mojej „małej Ojczyzny", czyli Beskidu Niskiego. W tym czasie z moimi córkami, Justyną i Brygidą przejechaliśmy kilka tysięcy kilometrów, fotografując przy okazji mało mi znane, a ciekawe miejsca. W tym roku miałem okazję, dzięki temu rajdowi, poznać kulturę i wyznanie mniejszości narodowej i religijnej Łemków. Jestem zwolennikiem takich inicjatyw, jak ten rajd, który ludzi jednoczy i rozwija wspólne zainteresowania i pasje".

(Ks. R.J.)