Ekumenizm watykański
|
Anioł jeden z dwóch aniołów ( rzeźba w drewnie) |
Według doktryny Kościoła rzymskokatolickiego, tak jak ekumenicznym może być nazwany tylko taki sobór, który został zwołany, prowadzony i zatwierdzony przez papieża, jako widoczną głowę całego Kościoła, tak również ekumeniczny jest tylko taki Kościół, którego : "członkowie zjednoczeni są przez to samo wyznanie wiary i udział w tych samych sakramentach, pod kierunkiem prawowitych pasterzy, a w szczególności jedynego następcy Chrystusa, papieża rzymskiego" / wg definicji Kościoła sformułowanej przez R. Bellarmina, zm.1621 r. /
Kościół Rzymski wskazuje przy tym na
swoją historyczną potęgę, na rozprzestrzenienie się po całej ziemi,
na liczbę wiernych, dzięki którym stał się największym ze wszystkich
Kościołów chrześcijańskich. Nie tylko przedstawia on Kościół
ekumeniczny, lub do niego dąży, ale - według swojego przekonania - jest
Kościołem ekumenicznym jako takim. Kto do niego chce należeć,
musi się podporządkować jedynemu namiestnikowi Chrystusa w Watykanie. Głęboka zmiana wobec ruchu ekumenicznego
nastąpiła jednak dopiero wtedy, gdy Stolicę Apostolską objął Jan
XXIII i zapowiedział zwołanie "soboru ekumenicznego", powołał
stały Sekretariat do Spraw Jedności Chrześcijan oraz zaprosił inne Kościoły
do wysłania obserwatorów na sobór, tak jak papież ze swej strony
wydelegował pięciu oficjalnych obserwatorów na Zgromadzenie Ogólne Światowej
Rady Kościołów
|
|
Vatikanum II został zwołany w celach duszpasterskich, aby służyć odnowie życia wewnątrzkościelnego i adaptacji go do współczesności. Podczas jego przebiegu zaproszone nań Kościoły oddzielone powinny, w intencji organizatorów, "szukać i znaleźć" wspólnotę z Kościołem Rzymu. W myśl dekretu "O ekumenizmie" , jednym z najbardziej pocieszającego owocu II Soboru Watykańskiego, Kościół rzymskokatolicki, w przeciwieństwie do Światowej Rady Kościołów, nie występuje jako "centrum międzykościelne", które dopuszcza wszystkie możliwości, co do pojęcia Kościoła i jego jedności, lecz jako silne i pewne siebie centrum kościelne, które żąda przyjęcia ściśle określonego pojęcia, dotyczącego Kościoła i jego jedności. |
![]() |
Jan XXIII |
| Papież
posiada władzę na podstawie swego boskiego, uniwersalnego prymatu
prawnego, który przysługuje tylko jemu i w który należy wierzyć pod
sankcją utraty wiecznego zbawienia. Takiej władzy nie mogą posiadać
inni biskupi, nawet jako kolegium. Kolegium biskupów nie może
sprawować swej władzy bez papieża, natomiast papież może swoją
wykonywać całkowicie bez kolegium biskupów.
Bracia odłączeni nie mogą być
właściwie uznawani jako równorzędni partnerzy, mimo to jednak dialog
W dekrecie "O ekumenizmie" przede wszystkim uwagę zwraca nowy ton, w którym mówi się "o niekatolikach". Nie określa się ich więcej mianem heretyków i schizmatyków, lecz jako "braci odłączonych". Mówi się o nich, że są "usprawiedliwieni z wiary, przez chrzest należą do Ciała Chrystusa ( tzn. do Kościoła rzymskokatolickiego, chociaż nie jako członkowie pełnoprawni)". Oddzielonym braciom nie odmawia się już prawa do bytu kościelnego, lecz mówi się wyraźnie o "Kościołach i wspólnotach kościelnych", przy czym ostatnie różnią się istotnie od pierwszych tym, że brak im sakramentalnych warunków bytu kościelnego ( ważnych święceń i sakramentów). Następnie przyznaje się, że te Kościoły i Wspólnoty kościelne "nie są pozbawione znaczenia i wagi w tajemnicy zbawienia. Duch Chrystusa nie wzbrania się przecież posługiwać nimi jako środkami zbawienia, których moc - jak wprawdzie po tym dodano - pochodzi z samej pełni łaski i prawdy, powierzonej Kościołowi katolickiemu". W ten sposób uznaje się więc, że również w innych Kościołach istnieją prawdziwie chrześcijańskie wartości. Zaprasza się nawet katolików, aby "pierwsi wychodzili naprzeciw braci odłączonych (...) oraz z radością uznali i ocenili dobra naprawdę chrześcijańskie płynące ze wspólnej ojcowizny, które znajdują się u braci odłączonych".
Trybuna dla obserwatorów niekatolickich na Soborze Watykańskim II
Kościół starokatolicki, co prawda bez wymienienia nazwy, został zaliczony w sposób jawny do Kościołów ( a nie do wspólnot kościelnych), a następnie został poproszony o przysłanie na sobór obserwatorów, którzy - zajmując miejsce w porządku hierarchicznym bezpośrednio po prawosławnych - mieli pełną swobodę wystąpienia w Sekretariacie do Spraw Jedności Chrześcijan z zastrzeżeniami odnośnie do przedłożonych projektów dekretu. W ten oto sposób Rzym wyraził wolę do prowadzenia rozmów z Kościołem starokatolickim na bazie równości. I już w 1965 r. Watykan po raz pierwszy wysłał swojego oficjalnego obserwatora na Kongres Starokatolików do Wiednia. Kościół starokatolicki może być tylko głęboko wdzięczny za ten nieoczekiwany zwrot spraw i zupełnie nowy stosunek, który pozwala teraz spotykać się z Kościołem rzymskokatolickim.
|